Dekoracyjna moc poduszek

 

W ubiegłym miesiącu całą rodziną szukaliśmy miejsca na gitarę w pokoju dziecięcym. Jak na razie mój syn nadal chce grać, zapisał się nawet na profesjonalne lekcje nauki. Gitara zawisła nad łóżkiem i jest to całkiem praktyczne rozwiązanie. Ale jako że natura nie znosi próżni, to moja córka nie dała mi odetchnąć i też zapragnęła małej metamorfozy. Z dziećmi już tak jest, że trzeba im poświęcać taką samą uwagę, bo inaczej czują się pominięte. Tak więc w niedzielne popołudnie nie mogłam oddać się błogiemu lenistwu, bo zostałam uprowadzona do sklepu z dekoracjami.

Na początku córka nie wiedziała jeszcze co chce zmienić w pokoju, a i mnie nie przychodziły do głowy żadne pomysły. Aż tu nagle natknęłyśmy się na kanapę udekorowaną mnóstwem poduszek. Pomysł ten tak bardzo nam się spodobał, że natychmiast zaczęłyśmy szukać fajnych poszewek. Udało nam się skompletować całkiem fajny zestaw i teraz moja pociecha nie narzeka, że chce nowe łóżko, bo to starej udekorowane kolorowymi poduchami wygląda bardzo ładnie.

podusz

 

Dekoracja jest na tyle fajna, że zaczęłam się zastanawiać czy nie wykorzystać tego pomysłu w salonie. Stoi tam kanapa z oryginalnymi poduchami, ale w ramach odmiany można by było dołożyć do niej kolorowe jaśki. Czy w salonie sprawdzi się takie rozwiązanie? Mam wątpliwości co do tego czy nie jest to zbyt młodzieżowy pomysł. Zupełnie nie wiem co z tym zrobić. Możecie coś doradzić?

galeria_we_dwoje_10

Małe M-3

Witam Was serdecznie 🙂

Dziś zajmiemy się tematem urządzania małych mieszkań. Sama jestem od niedawna posiadaczką niewielkiego mieszkania i  nurtują mnie pytania „gdzie postawić” albo „gdzie znaleźć miejsce na…” . Ze względu na dzieci które bardzo lubią pokazywać wszem i wobec swoje zabawki, zadanie mam nie lada trudne. Fajnie by było jakbym mogła liczyć na Waszą pomoc. Nasze rodzinne gniazdko na 42 m2 i mieści się w typowym bloku z lat 60-tych. Po gruntownym remoncie czyli położeniu paneli, płyt kartonowo gipsowych i wymianie okien, mamy 2 pokoje z kuchnią i łazienką. Pomysłów na urządzenie mieszkania….. brak. Przeglądałam wiele stron z wnętrzami szukając inspiracji. Spodobały mi się stylowe  meble i jasne ściany, jednak przy obecności małych dzieci, wiem, że nie zdadzą egzaminu.

images

Macie pomysł jak rozwiązać ten dylemat? Bo ja żadnego.

Na podłogach mamy dokładnie takie panele:

images (1)

A ściany są jeszcze białe. Nad meblami wciąż się zastanawiam. Jakie mają być i w jakim kolorze.

Jeżeli macie jakieś wskazówki na temat urządzania małych wnętrz, chętnie o nich przeczytam w Waszych komentarzach.

 

Jaki kolor ścian?

Rozmawiałam niedawno ze znajomą o kolorach. Temat wydaje się banalny jednak dowiedziałam się od niej, że barwy we wnętrzach mają wpływ nie tylko na wygląd pomieszczenia. Mają również znaczenie dla naszego nastroju. I tak:
Biały to kolor związany z nadzieją i czystością. Działa uspokajająco a wnętrze wypełnione bielą sprzyja powstawaniu nowych pomysłów. Osoby samotnie nie powinny otaczać się tym kolorem.
Czarny to kolor który ma ochronne znaczenie. Dla osób które lubią klimatyczny nastrój magii i niezależność. Negatywnie wpływa na osoby niepewne siebie lub załamane.
Żółty- kolor radości. Dobrze wpływa na rozładowanie napięć i dodaje pewności siebie. Jednak nadmiar tej barwy jest niekorzystny ze względu na to, że powoduje irytację i złe samopoczucie.
Zielony to kolor neutralny. Zwykle kojarzymy z nim radość i nadzieję. Jest to barwa która nie ma negatywnych działań.
Niebieski to barwa spokoju i stabilności. Kolor który ma pozytywne działanie na osoby zmęczone, wyczerpane psychicznie. Dobrze wpływa na podejmowanie decyzji oraz wspiera intuicję. Nie jest jednak wskazany dla osób często denerwujących się i przygnębionych.
Różowy to kolor lata. Pobudza organizm do działań. Powoduje sympatię i sprzyja zabawie.U osób które są niedojrzałe emocjonalnie, może wywołać uczycie przytłoczenia.
Czerwony to kolor miłości. Jest pobudzający. Dla osób spragnionych sukcesu, miłości i aktywności.

images

 

Po długim namyśle zdecydowałam, że w głównej mierze na ścianach mojego domu, zagości biały. W pokoju dzieci będzie niebieski a w kuchni będą beże i brązy. Co myślicie o takim zestawieniu???

Chwila relaksu

Życie w ciągłym biegu potrafi nieźle wykończyć. Bywają takie dni, że wieczorem po prostu nie wiem jak się nazywam. Ale co tu kryć… z pewnością większość z Was to równie zajęte i przemęczone osoby. Dlatego też, gdy nadchodzi weekend pozwalam sobie na chwilę relaksu. Męża wysyłam na zakupy, dzieci oddaję do którejś z babć i mam chociaż godzinkę dla siebie. Podczas ostatniego leniuchowania naszła mnie pewna refleksja. W naszym małym mieszkaniu nie mamy zbyt wiele miejsce na dodatkową sypialnię, śpimy po prostu na rozkładanej w salonie kanapie. Ale zaczęłam się zastanawiać nad aranżacją skromnego kącika do wypoczynku. Co prawda teraz w okresie letnim mało przebywamy w domu, jednak zimą wieczory potrafią ciągnąć się w nieskończoność. Zagadnęłam swojego małżonka i on jak najbardziej poparł moją ideę.

Tak więc, postanowione urządzamy kącik relaksacyjny. Ale co właściwie miałoby się w nim znaleźć? Macie jakieś ciekawe propozycje? Mam szukać wygodnego fotela? Stolika kawowego? Czy może postawić na modny szezlong? Mam nadzieję, że pomożecie mi coś wybrać.

Jak na razie udało mi się znaleźć kilka poniższych propozycji.

images (1)

images

26390c750025722f45b38b23

 

Chyba najbardziej do gustu przypadły mi dwa modele. Są nimi bujany i wiszący fotel. Jeden jest bardzo klasyczny, a drugi ma w sobie nutkę nowoczesności.

Poza fotelami rzuciły mi się w oczy także przydatne akcesoria takie jak, ciepły koc, miękka poducha i romantyczny świecznik. Na razie jeszcze nic nie wybrałam. Najpierw muszę dokonać niezbędnych pomiarów, bo mój mały salon może nie pomieścić tych wszystkich gadżetów.