Kobiece marzenie

 

Zamarzyłam o toaletce… nie wiem co mój mąż na to, ale bardzo chciałabym umieścić ją w wydzielonej sypialni w naszym pokoju i poczuć się jak prawdziwa dama. I choć czasy arystokratów mamy już za sobą, to wydaje się, że znacznie ułatwia życie współczesnych kobiet. W jednym miejscu wszystkie kosmetyki i duże lustro do wykonywania makijażu, czyż może być cos wspaniałego? Cieszę się, że moda na toaletki wraca znowu do łask.

O ile się zorientowałam, można kupić toaletkę, która jest praktyczna, a nie zabiera dużo miejsca. Szczególnie podobają mi się te drewniane, malowane na biało, z licznymi szufladkami, w których mogłabym przechowywać swoje skarby. Mój mąż na pewno określi moje marzenie, tak jak czyniono w wielkiej Brytanii w XVII wieku, jako stół próżności. Ale czyż na to nie zasługuje? W końcu nawet Maria Antonina czekając na wyrok śmierci poprosiła, aby do jej celi wstawić toaletkę i o dziwo prośba ta została spełniona. Spójrzcie na moje marzenie, muszę tylko jeszcze postarać się o odpowiednie oświetlenie, które pozwoli na wykonanie perfekcyjnego makijażu.

hhhh

 

Dywaniki łazienkowe

Podaruje sobie odrobinę luksusu głosiła reklama… i ja taki luksus postanowiłam zafundować sobie i bliskim w łazience, a tym luksusem jest dywanik łazienkowy. Co sądzicie jest on potrzebny i funkcjonalny, czy to gadżet, który tylko ma ładnie wyglądać?

Moja decyzja uwarunkowana jest faktem, że nienawidzę po kąpieli dotykać gołą stopą zimnej podłogi. Wiem, że mokre są siedliskiem bakterii i pleśni, ale już poszukałam informacji, że są takie, które można prać w pralce. Puszysty dywanik, nie tylko potrafi ożywić wnętrze, ale na pewno sprawia także, że staje się ono bardziej przytulne i komfortowe. Taki dywanik, może nawet małą łazienkę przemienić w prawdziwy pokój kąpielowy.

Wbrew temu co by się mogło wydawać nie jest łatwo wybrać odpowiedni dywanik do łazienki i nie chodzi tylko o jego wygląd, gdyż to jest najłatwiejsze. Problemem jest materiał, z jakiego dywanik jest zrobiony. Można kupić dywaniki syntetyczne, bawełniane, krokowe. Mnie najbardziej podoba się te kolorowe i o długim włosiu, niestety zazwyczaj są sztuczne. Co o tym sądzicie?

hhhhhhh

Kwiaty, kwiaty i jeszcze raz kwiaty

 

Myśląc o metamorfozie naszego mieszkanka, pomyślałam, że stałym elementem wystroju powinny być świeże kwiaty. Inspiracją stały się dla mnie liczne zdjęcia wnętrzarskie, w których cięte kwiaty w różnych odsłonach, były ciekawym, przyciągającym wzrok detalem dekoracyjnym. Ponieważ niedaleko naszego mieszkania znajduje się kwiatowa giełda, ich zakup nie będzie stanowił wydatku, który zrujnuje nasz domowy budżet, a efekt jest olśniewający.

To jest naprawdę niesamowite jak zwykły bukiet potrafi odmienić wnętrze, chciałabym mieć swój ogródek, ale znając mój słomiany zapał, na pewno zajmowanie nim szybko by się mi znudziło. Mnie szczególnie podobają się tulipany, które mają pewnego pazura i nie s a nudne. Muszę tylko zaopatrzyć się w odpowiednie wazony, a wtedy pochwalę się efektem. Na razie zdjęcia znalezione w sieci, oczywiście z tulipanami w roli głównej. A wam podobają się kwiaty, czy myślicie, że to zbędny wydatek?

ii

 

ukkkkkkkkkk

Pościel w nowej odsłonie

 

Stare polskie przysłowie jak się pościelisz tak się wyśpisz nabrało dla mnie praktycznego wymiaru. W ramach odnowy naszego gniazdka zdecydowałam się na wymianę poduszek i kołder, które lata świetności miały już za sobą. Dlatego też kolejnym krokiem jest decyzja o zakupie nowej pościeli. Kolorowa, przyjemna w dotyku pościel to podstawa do tego, aby nocny relaks był naprawdę udany. Świeżo wyprana pościel i szelest prześcieradła pozwala przenieść się w inny świat.

Już w starożytnych Chinach dostrzeżono zalety pościeli, którą wykonywano z jedwabiu, na których przedstawiano geometryczne wzory czy podobizny zwierząt. Zresztą podobnie jak dzisiaj, pościel mogła usposabiać nastrój i zainteresowania użytkowania, tak by czuł się w niej naprawdę dobrze. Przekonałam się, że na pościeli nie warto oszczędzać i jej jakość ma znaczenie. Powinna ona być wykonana z naturalnych materiałów, które pozwalają skórze oddychać, a jednocześnie są bardzo przyjazne dla środowiska.

Dla dzieci zdecydowałam się na pościel z bawełny, która jest doskonała dla alergików, jak i z flaneli, która uprzyjemni zimowe chłody. Do naszego małżeńskiego łoża zdecydowałam się na satynę, będącą synonimem luksusu, a jednocześnie potrafi rozgrzać miłosną atmosferę.  Teraz pozostał mi tylko wybór wzorów. Co możecie polecić? Jak podobają się wam rozwiązania ze zdjęć?

posciel-4

posciel-5 rjjy yjyjjj