Chwila relaksu

Życie w ciągłym biegu potrafi nieźle wykończyć. Bywają takie dni, że wieczorem po prostu nie wiem jak się nazywam. Ale co tu kryć… z pewnością większość z Was to równie zajęte i przemęczone osoby. Dlatego też, gdy nadchodzi weekend pozwalam sobie na chwilę relaksu. Męża wysyłam na zakupy, dzieci oddaję do którejś z babć i mam chociaż godzinkę dla siebie. Podczas ostatniego leniuchowania naszła mnie pewna refleksja. W naszym małym mieszkaniu nie mamy zbyt wiele miejsce na dodatkową sypialnię, śpimy po prostu na rozkładanej w salonie kanapie. Ale zaczęłam się zastanawiać nad aranżacją skromnego kącika do wypoczynku. Co prawda teraz w okresie letnim mało przebywamy w domu, jednak zimą wieczory potrafią ciągnąć się w nieskończoność. Zagadnęłam swojego małżonka i on jak najbardziej poparł moją ideę.

Tak więc, postanowione urządzamy kącik relaksacyjny. Ale co właściwie miałoby się w nim znaleźć? Macie jakieś ciekawe propozycje? Mam szukać wygodnego fotela? Stolika kawowego? Czy może postawić na modny szezlong? Mam nadzieję, że pomożecie mi coś wybrać.

Jak na razie udało mi się znaleźć kilka poniższych propozycji.

images (1)

images

26390c750025722f45b38b23

 

Chyba najbardziej do gustu przypadły mi dwa modele. Są nimi bujany i wiszący fotel. Jeden jest bardzo klasyczny, a drugi ma w sobie nutkę nowoczesności.

Poza fotelami rzuciły mi się w oczy także przydatne akcesoria takie jak, ciepły koc, miękka poducha i romantyczny świecznik. Na razie jeszcze nic nie wybrałam. Najpierw muszę dokonać niezbędnych pomiarów, bo mój mały salon może nie pomieścić tych wszystkich gadżetów.

Dodaj komentarz