Dekoracyjna moc poduszek

 

W ubiegłym miesiącu całą rodziną szukaliśmy miejsca na gitarę w pokoju dziecięcym. Jak na razie mój syn nadal chce grać, zapisał się nawet na profesjonalne lekcje nauki. Gitara zawisła nad łóżkiem i jest to całkiem praktyczne rozwiązanie. Ale jako że natura nie znosi próżni, to moja córka nie dała mi odetchnąć i też zapragnęła małej metamorfozy. Z dziećmi już tak jest, że trzeba im poświęcać taką samą uwagę, bo inaczej czują się pominięte. Tak więc w niedzielne popołudnie nie mogłam oddać się błogiemu lenistwu, bo zostałam uprowadzona do sklepu z dekoracjami.

Na początku córka nie wiedziała jeszcze co chce zmienić w pokoju, a i mnie nie przychodziły do głowy żadne pomysły. Aż tu nagle natknęłyśmy się na kanapę udekorowaną mnóstwem poduszek. Pomysł ten tak bardzo nam się spodobał, że natychmiast zaczęłyśmy szukać fajnych poszewek. Udało nam się skompletować całkiem fajny zestaw i teraz moja pociecha nie narzeka, że chce nowe łóżko, bo to starej udekorowane kolorowymi poduchami wygląda bardzo ładnie.

podusz

 

Dekoracja jest na tyle fajna, że zaczęłam się zastanawiać czy nie wykorzystać tego pomysłu w salonie. Stoi tam kanapa z oryginalnymi poduchami, ale w ramach odmiany można by było dołożyć do niej kolorowe jaśki. Czy w salonie sprawdzi się takie rozwiązanie? Mam wątpliwości co do tego czy nie jest to zbyt młodzieżowy pomysł. Zupełnie nie wiem co z tym zrobić. Możecie coś doradzić?

galeria_we_dwoje_10

Dodaj komentarz