Kanapa moich marzeń

Ubiegły tydzień to dla mnie i dla mojej rodziny „życie na wariackich papierach”. Szkolenia, zebrania i wyjazdy to tylko część obowiązków jakie musiałam pogodzić. Zupełnie nie wiem jak udało mi się to przetrwać… Od kilku dni na szczęście jest nieco spokojniej, sytuacja została opanowana, a ja mogłam wreszcie poświęcić trochę czasu na wybranie praktycznej kanapy. Piszę praktycznej ponieważ przy dwójce dzieci, i gościach, którzy nas często odwiedzają kanapa musi spełniać kilka ważnych funkcji. Po pierwsze na początku musiałam rozważyć dylemat czy kupić małą kanapę, a do niej dwa wygodne fotele. Czy może postawić na narożnik. Decyzja już zapadła, kupujemy wygodny narożnik. Po pierwsze usiądzie na nim cała rodzina (niewiele czasu spędzamy na oglądaniu telewizji, ale to, że każdy będzie mógł zająć wygodną pozycję bardzo się liczy).Po drugie nie będziemy zagracać naszego małego salonu całym zestawem wypoczynkowym.

Stało się… zobaczyłam kanapę marki Adriana Furniture i od razu wiedziałam, że muszą ją mieć. Też tak macie? Liczy się pierwsze wrażenie, i chociaż potem przejrzałam jeszcze mnóstwo innych ofert, to każdy mebel porównywałam do narożnika „Palisandes”. Przede wszystkim zachwyciła mnie jakość wykonania, funkcja spania oraz minimalistyczny kształt.

Tak wygląda moja ulubiona kanapa:

2d8a71e3-2ecb-4eb6-8a39-3058e25989f6

Dodaj komentarz