• Nowa pora roku- nowe lampy

    W naszym domu ciągle trwa jakaś gonitwa. Mąż nieustannie w jakichś delegacjach, dzieciaki spieszą się do szkoły, a ja gonię do pracy. Nie wspominam już o codziennych obowiązkach, które chyba zaraz mnie kompletnie przytłoczą. Na szczęście w pisaniu bloga nikt mi nie przeszkadza, i chociaż tutaj mogę się trochę zrelaksować. Na pewno wszyscy już zauważyliście, że aura za oknem diametralnie się zmieniła? Ciepły początek września bezlitośnie się skończył, a teraz od kilku dni nieustannie leje. Dzień robi się coraz krótszy, a potrzeba zapalenia światła jest coraz większa. W związku z tym wpadłam na pomysł dokupienia kilku fajnych lamp do naszego domu. Jeszcze nie wiem na co się zdecydować, i mam…