Bawełna – niby naturalna, ale czy eko?

Do napisania tego postu skłonił mnie artykuł o tym, co pomimo tego, że ma naturalne pochodzenie, wcale nie jest przyjazne dla środowiska. Do tego typu produktów można zaliczyć avokado, olej kokosowy i orzechy macadamia. Ale zjawisko to nie dotyczy tylko jedzenia. W artykule omówiono też przypadek torby bawełnianej w miejsce plastikowych siatek. Okazało się, że aby “spłacić” ilość wody, potrzebnej do wyprodukowania bawełny do użycia zwykłej torby uszatki należałoby ją użytkować bez przerwy przez… 50 lat.

W moim domu jest bardzo dużo bawełny, bo wydawało mi się, że to duży lepszy wybór niż akryl, poliester i inne sztuczne tkaniny. Ale ten artykuł skłonił mnie do małego śledztwa, rewidującego poglądy. 

Bawełna jest bardzo wymagającą rośliną

Włókno z bawełny daje około 70% wszystkich tkanin, jakie są produkowane na świecie. Pomimo, że ta rodzina obejmuje kilkadziesiąt gatunków (wśród nich są także duże krzewy), to w uprawie liczy się tylko 5. Bawełnę hoduje się na wszystkich kontynentach, oprócz Antarktydy. Ma bardzo duże wymagania i pod jej uprawę wykonuje się mnóstwo zabiegów pielęgnacyjnych, oprysków i nawozów. Roślina ta w miejscach, gdzie można ją uprawiać, wypiera rodzime rośliny i stanowi zagrożenie dla rodzimych gatunków zwierząt.

Ale to nie koniec – dużo więcej wody potrzebne jest do produkcji przędzy. Bawełnę wielokrotnie się moczy, oczyszcza, farbuje itp. Te wszystkie zabiegi wymagają milionów litrów wody rocznie. Woda często nie nadaje się do dalszego użytku, gdyż jest zanieczyszczona chemikaliami, pestycydami i farbami. Prawdziwy koszt wyprodukowania t-shirta za 30-40 złotych dla środowiska wynosi kilkaset złotych. Ale kto by to liczył…

Po co to piszę?

Nie zachęcam do natychmiastowego wyrzucenia bawełny z domu. Sama też tego nie zrobię. Natomiast wiedza o tym, jak wygląda proces produkcji tkaniny bawełnianej sprawi, że zastanowię się, czy naprawdę potrzebuję poszewki na poduszkę w bałwanki, której użyję 4-5 razy, by potem wyrzucić.

Na pewno zachęci mnie też do mądrzejszego recyklingu. No i chyba jednak zacznę sięgać po tkaniny lniane – z drobną domieszką sztucznych tkanin świetnie się układa, a roślina nie jest aż tak obciążająca dla środowiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *