Dlaczego zawsze trzeba mieć w domu swój kąt?

Dziś będzie wątek o tym, o czym wielu ludzi zapomina w swoich domach. O tym, że każdy domownik powinien mieć swój kąt, gdzie może się czasami schować przed światem. Nawet najwięksi ekstrawertycy potrzebują niekiedy naładować energii. Czas lockdownu, a nie wiadomo, czy nie grozi nam drugi, mocno to pokazał.

A jaki jest standard polskich domów?

Kiedy patrzę po mieszkaniach znajomych, zwłaszcza tych, którzy mają dzieci, to większość nie posiada takiej przestrzeni. Tu jakaś półeczka z ulubionymi książkami w salonie, laptop na stole w kuchni, a miejsce do medytacji może i by się znalazło w sypialni, ale ukryła je skutecznie sterta prania.

A każdy z nas powinien bezkarnie spędzić co najmniej kwadrans na zajmowaniu się swoim hobby albo robieniu czegoś, co sprawia mu przyjemność. To może być picie kawy i patrzenie przez okno, czytanie powieści, pisanie pamiętnika – cokolwiek, co sprawia, że czujesz się dobrze i możesz na chwilę zniknąć z tego świata. 

Po co Ci potrzebna taka samotnia?

W ostatnich miesiącach sporo czasu spędziliśmy w domu. Konieczność spędzania ze sobą tak dużo czasu z jednej strony pozwoliła nam się lepiej poznać, zobaczyć, jakie wyzwania mamy codziennie w pracy, szkole itp, które nagle się przeniosły do naszego domu, ale też powodowała napięcia. Pewnie też miałeś/łaś ochotę uciec gdziekolwiek z domu, byle odpocząć od reszty ekipy? Dla mnie wybawieniem była wizyta w markecie, nawet jak stałam w kolejce rodem z PRL-u. Wtedy też stwierdziłam, że każdy w domu musi mieć kąt, w którym nie wolno mu przeszkadzać.

Ustaliliśmy, że gdy dany członek rodziny jest w wybranym miejscu albo poświęca się wybranej czynności, to nikt nie może mu przeszkadzać. O dziwo, nieźle zdaje to rezultat. O posiadanie takiego swojego schronu powinny walczyć zwłaszcza młode mamy. Możliwość zamknięcia się gdzieś na chwilę bez chodzącego za nami krok w krok dwulatka to jest naprawdę cudowna sprawa. Warto uczyć rodzinę, że mamy prawo do chwili samotności, a dziećmi w tym czasie zajmuje się ich tata. Często najtrudniej tego nauczyć się samym mamom, ale bardzo polecam.