Meble z PRLu wiecznie żywe

Jestem na kilku grupach o urządzaniu wnętrz albo slow lifie. I od kilku miesięcy widzę nieprzerwanie, że bardzo popularne są meble z okresu PRLu, zwłaszcza z lat 60-tych i 70-tych.

Na stronach ogłoszeniowych typu OLX za witrynę z tamtych czasów zapłacimy nawet kilkaset złotych. Podobnie z komodami. Stare fotele po renowacji potrafią kosztować nawet kilka tysięcy, a trzeba im przyznać, że nabierają klasy. Inne osoby preferują oryginalny wygląd – ten także jest w cenie.

Dla mnie te meble zdecydowanie mają duszę i pozwalają urządzić klimatyczne, klasyczne wnętrze. Uzupełnione o dodatkowe akcenty: książki, kwiaty doniczkowe, zestawy porcelany itp pozwalają wyczarować salon w „starym stylu”.

Meble z okresu PRL-u mogą stanowić dobrą bazę pod styl rustykalny, shabby-chic albo klasyczną elegancję. Sprawdzą się także w lofcie oraz dla osób, które stworzyć wnętrze w stylu retro z lat 60 i 70tych.

Jak z Czterdziestolatka

Ostatnio namiętnie oglądam „Czterdziestolatka” i podpatruję tamtejsze wnętrza. Choć sama nie chciałabym się cofnąć do tamtych czasów, to jednak nie można odmówić, że miało to swój urok.

Trudno się zresztą dziwić – nad projektami meblami pracowały czołowe wzorcownie z uczelni artystycznych. Wiele z mebli z tamtego czasu są autorstwa zdolnych i znanych wtedy artystów-plastyków. Projektując meble skupiano się na aspektach, na które często nie patrzy się obecnie: trwałości, funkcjonalności, formie.

Meble miały być ładne i ponadczasowe. Choć w tamtych czasach nie stanowiły kwintesencji dobrego stylu, to i tak dla wielu ludzi były wymarzonymi. Zwłaszcza jak można je było wnieść do własnego mieszkania, które się otrzymało.