Moje patenty na porządek w domu

Od kilku miesięcy udało mi się ogarnąć dom na tyle, by czuć się w nim dobrze, a jednocześnie nie spędzać mnóstwa czasu na sprzątaniu. Czuję się  z tego naprawdę dumna, bo w porządki zaprzęgnąłem wszystkim domowników. Bałagan w domu był zawsze dla mnie źródłem kompleksów, bo wiadomo, nikt nie chce być postrzegany jako syfiarz. Jednocześnie praca na etacie, dwójka dzieci, mąż-zapalony majsterkowicz, ale niekoniecznie lubiący po sobie sprzątać oraz pies i kot – ogarnięcie takiej czerady to wyzwanie. Na sprzątanie szkoda czasu….

Jeśli masz podobny problem, to zapraszam do podróży w mój świat. Przedstawiam naprawdę proste patenty, jakie mi pomogły.

  1. odgruzowanie – pewnie tak samo jak ja oglądałaś dokument o Marii Kondo na Netfliksie, a może nawet kupiłaś jej ksiażkę. Marie dała mi impuls do pozbycia się części rzeczy. Odgruzowanie szaf, pawlacz, dziecięcych szuflad ułatwia sprzątanie. Nie musisz się spieszyć z tym działaniem. Naprawdę można to rozciągnąć na kilka miesięcy albo lat. Nam takie porządki zajęły trzy miesiące. Część rzeczy odkładaliśmy na kupkę, by sprawdzić, czy w ogóle do nich wrócimy. To dawało nam poczucie, że dana rzecz jest naprawdę niepotrzebna. Z drugiej strony, jeśl nie byliśmy pewni – wystarczyło sięgnąć na stos…
  2. małe nawyki – tutaj mój sposób myślenia zmieniła książka “Atomowe nawyki”. Jak sprzątać dokładnie dom, nie poświęcając na to wiele czasu? Automatyzując to w nawyk. Zaniesienie szklanki do zmywarki zajmuje sekundę. Sprzątnięcie mokrego ręcznika kolejną. Starcie blatu to tylko chwila. Ale jaki już chcesz zrobić to wszystko naraz to się okazuje, że zajmuje to godzinę. U mnie wyglądało to tak, że ustaliłam z rodziną, że muszą poświęcić minimum 2 minuty dziennie na sprzątanie danej części domu. Dwie minuty to nic. Każdy może poświęcić dwie minuty na sprzątanie. Przez to, że to śmiesznie mała ilość czasu, to nie ma się powodu do wymówek. Nawet moje dzieci ich nie znalazły. A gdy cztery osoby poświęcają codziennie 2 minuty na sprzątanie to razem to już 8 minut. Nie umyje się w tym czasie może podłogi, ale można ogarnąć rozrzucone zabawki, schować naczynia do szafek albo zetrzeć kurze. Jednocześnie te 2 minuty są świetnym sposobem na to, by z czasem zwiększać długość. Najpierw zbuduj nawyk regularnego sprzątania, nawet jak to będzie jedynie odkładanie talerza do zlewu. Gdy stanie się on automatyczny to możesz o tym, by go wydłużyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *