Najmodniejsze kolory we wnętrzach w 2020 roku

Jak dobrze wiecie, uwielbiam inspirować się pięknymi wnętrzami. Zaglądam w tym celu na pinteresta, obserwuję polskie i zagraniczne blogi, bywam na instagramie (choć raczej rzadko, bo to wciągaaaa,a ja chcę mieć czas na inne rzeczy, niż tylko patrzenie). Z tych obserwacji zrodził się pomysł na opisanie, jakie kolory najchętniej wybieramy do wnętrz.

Biały, biały i … biały

To chyba najpopularniejszy trend w Polsce. Gdzie nie zajrzeć – wcześniej czy później trafisz na mieszkanie urządzone w bieli. Co mnie nieodmiennie zaskakuje – rozwiązanie to często wybierają matki i ojcowie małych dzieci. Białe ściany, jasne podłogi, biała tapicerka – to baza. Czasami urozmaicona naturalnym drewnem, czasami kolorowymi akcentami. Na zdjęciach to wszystko wygląda pięknie…

Ale jak wiecie – jestem osobą praktyczną i zawsze mnie interesuje, jak takie wnętrze wygląda nieodpicowane na sesję zdjęciową. Uwielbiam filozofię Marie Kondo, polegającą na sprzątaniu bez wysiłku. O ile na fotografiach salony urządzone w bieli sprawiają wrażenie przytulnych i przyjaznych, o tyle zastanawiam się, ile kosztuje ten styl wnętrzarski wysiłku w perfekcyjnym utrzymaniu. Jeśli jesteś singlem, nie masz zwierzaka itp, to pewnie świetnie się sprawdzi. Ale spieranie plam z czekoladowych łapek dwulatka albo strach, że zaraz jakiś gość wyleje wino nie są warte takiego poświęcenia.

Szarość

Kiedyś przeczytałam, że wnętrza urządzone w monochromatycznej szarości to kwintesencja dobrego stylu dla osób, które go nie mają. Coś w tym jest, bo nawet jak w jednym pomieszczeniu zgromadzisz tysiąc odcieni szarości (buhahaha, ale bez pana Greya), to i tak to będzie świetnie wyglądać. Z żadnym innym kolorem to się nie uda. Z drugiej strony szare wnętrza są… nieco nudne i bez życia, przynajmniej dla mnie. Dlatego ten kolor to fantastyczna baza. Sama mam z szarości stworzone tło dla dodatków z drewna, kwiatów, gliny itp. 

Szary to dobra baza

Butelkowa zieleń

To trend z zeszłego roku, który w tym się dopiero rozpędził. Nie powinno to nikogo dziwić. Zanim zdążymy zrealizować pomysły z pism branżowych i weźmiemy się za remont, to zwykle zdąży dużo wody upłynąć. Mało kto zmienia wystrój swoich pokoi co roku, mam tylko jedną koleżankę, która ma dom urządzony w bielach i szarościach i 7 pudeł z dodatkami, które wymienia w zależności od nastroju, pory roku itp. Ona też ostatnio wpadła w szał butelkowej zieleni i jak ją z nią rozmawiałam – szyła narzutę z weluru w tym kolorze.