Podświetlenie ściany

Metamorfozę naszego mieszkania można uznać za bardzo udaną. Praktycznie każde pomieszczenie zyskało nowy charakter i ogólnie wszyscy domownicy są bardzo zadowoleni. Każdy pokój został przeze mnie udekorowany i nie ukrywam, że bardzo mi się spodobała ta praca. A jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia i w związku z tym cały czas szukam nowych pomysłów. Jakiś czas temu odwiedziłam swoją przyjaciółkę, która również ma za sobą remont całego mieszkania. Trafiłam tam na bardzo dekoracyjne i ciekawe rozwiązanie, które mam zamiar przemycić do mojego pokoju dziennego. O czym mowa?

Mam na myśli specjalne podświetlenie ściany, które tworzy bardzo ładny efekt. Moje pytanie na dzień dzisiejszy brzmi: którą wersję wybrać? Zdecydować się na punktowe oświetlenie, które jest na zdjęciu poniżej?

Przyznam, że bardzo podoba mi się ten efekt końcowy, światło jest delikatnie rozproszone i całość fajnie się prezentuje. Ale mam jeszcze drugą wersję, jest nią zamontowanie taśmy LED. W tym przypadku światło także będzie rozproszone, ale efekt jest zupełnie inny. Zobaczcie jak to może wyglądać?

I jak? Co mam wybrać?