Spełnienie dziecięcych marzeń

Dzieci wróciły już ze swoich wakacyjnych podróży i muszę przyznać, że przygotowana przeze mnie niespodzianka zrobiła na nich ogromne wrażenie. Córka aż piszczała z radości, że w końcu jej dziecinny pokój przeszedł metamorfozę.

Kilka przespanych nocy mamy już za sobą, a w małych dziecięcych główkach narodził się już nowy pomysł! W zeszłą sobotę przyszli do nas po cichutku na paluszkach i oznajmili, że w ich pokoju brakuje jeszcze jednego bardzo ważnego mebla. Okazało się, że nasze pociechy skrycie marzą o wiszącym, bujanym fotelu. Początkowo nie bardzo zapatrywałam się na ten pomysł, ale w końcu od czego się dziecięce marzenia?

Decyzja jest już podjęta, kupujemy podwieszany fotel. Moje pytanie do Was brzmi, które rozwiązanie będzie lepsze. Zupełnie nie wiem jak takie fotele sprawdzają się w praktyce. Lepiej kupić wersję podwieszaną na suficie, czy może lepszym wyborem będzie fotel stojący na dużym pałąku? Co jest bezpieczniejsze i trwalsze?

Znaleźliśmy kilka ciekawych wzorów, i już za chwilę wybieramy się na zakupy. Muszę się Wam przyznać, że sama zapragnęłam rozsiąść się w takim fotelu. To naprawdę musi być niesamowicie relaksujące uczucie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *